Był mroźny
grudniowy wieczór, Jessica siedziała
przy kominku, rozpaczając po śmierci
swojej ukochanej babci. Jej babcia to był niesamowity człowiek, zawsze ją
wspierała, pomagała jej, a co najważniejsze Jessica była pod jej opieką do
18-stego roku życia, czyli do tego smutnego dnia w jej 18-ste urodziny… Rodzice
dziewczyny zginęli z katastrofie lotniczej lecąc z Ameryki do Polski. Leciał z nimi także jej starszy brat, w którym
także miała oparcie. Miała tylko babcię.
A ona sama uległa strasznemu wypadkowi samochodowemu, przez deszcz i mgłe Jessica wraz ze swoim
chłopakiem wpadli w poślizg jej chłopak zginął na miejscu. A Jessica straciła
jedną ze swych stóp oraz ręke. Od tamtej chwili nigdy nie znalazła miłości…
Próbowała przez internet ale kiedy tylko wybrankowie ją widzieli od razu
uciekali. Wtedy Jessica straciła nadzieję, że kiedy kolwiek będzie szczęśliwa.
Kiedy tak myślała, wpatrując się zapłakanymi oczyma w iskry, które drażniły
oko, zadzwonił telefon. Jessica otarła łzy i podniosła słuchawkę. To była jej
przyjaciółka, jedyna osoba, którą Jessica miała. Czyli Madison, była
19-stolatką, a co najbardziej zadziwiające była aktorką światowej klasy. W tej
chwili dzwoniła z Chicago gdzie kręciła swój najnowszy film,
-słucham.
-hej mała,
jak się czujesz? –
-wiesz… Jak
zadzwoniłaś od razu lepiej, a co tam u ciebie?
-tak jak
zawsze, ale mam dla ciebie niespodziankę.
-ciekawa
jestem! Mów.
-Więc czy
nie miałabyś ochoty abym przyleciała po Ciebie do Polski i żebyś ze mną
poleciała do Ameryki? – Wtedy Jessice ukłuło coś w serce, ponieważ
przypomniała, sobie jak jej rodzina zginęła lecąc z Ameryki. Od tamtej pory
śmiertelnie bała się samolotów. Ale chciała w końcu zobaczyć swoją przyjaciółke
bo była samotna w Polsce.
- Jess.
Jesteś tam ? halo?!
-Tak jestem
wiesz. Dobrze przyleć jeśli chcesz. Pojadę z tobą.
-świetnie –
Wtedy zabrzmiał dzwonek do drzwi, Jess poszła otworzyć (miała protezę) – Więc
pakuj się jutro wylatujemy!
-Co ty tu
robisz? – ze zdziwieniem wypowiedziała Jess.
-No jak to
co przyleciałam po ciebie!
Nazajutrz
dziewczyny wyjechały na lotnisko oczywiście nie same… Z ochroną Madison, z
szoferem i z fanami, którzy nie dawali Madison żyć. Przed wejściem do samolotu
Jessica bardzo się wahała lecz wsiadła czując jak jej przyjaciółka trzyma ją za rękę. Lot przeminął bardzo
przyjemnie, Jessica przez cały lot modliła się o szczęśliwe dotarcie na miejsce
tak się stało. Kiedy dziewczyny wysiadły z samolotu na lotnisku było grono fanów
Madison gdzie musiała rozdać kilka zdjeć i autografów. Pojechały limuzyną do
hotelu Madison tam znowu: Fani, zdjęcia, autografy. Wyjechały windą na piętro
gdzie mieścił się apartament Madison, szły długim korytarzem i wtedy Jess
zauważyła, że ktoś idzie w ich stronę z kwiatami, i innymi. To był boysband –
One Direction, Jessica słyszała o nich ale nie interesowała się nimi. Okazało
się, że grają razem z Mad. w filmie. Słyszeli o Jess, i to dla niej było to
wszystko. Podeszli a wtedy oczom Jess ukazał się chłopak to był Niall Horan,
dziewczyna zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia, ku jej zaskoczeniu
chłopakom w ogóle nie przeszkadzał fakt, że Jess nie miała ręki i stopy.
Przytulili ją mocno i zaczeli gadać o wszystkim i o niczym, Jess skupiała się
tylko na oczach Niall’a i nie wiedziała o bożym świecie. Po 2 godzinach wszyscy
rozeszli się w swoja stronę, a do pokoju Jess i Mad wpadł reżyser filmowy i jak
tylko zobaczył Jess od razu zaproponował jej casting do roli filmowej i to
przyjaciółki głównej postaci. Jess była zachwycona dostała te rolę! Tp było
niesamowite… Ale w filmie miała być związana z John’em czyli Harry’m. Nie
lubiła go zbytnio ale co tam… Po tygodniu zaczeli kręcić film, Jess nawet nie
zauważała, że Harry cały czas próbuje zwrócić jej uwagę na sobie. On się
zakochał, ale ona nie. Lecz miłość nie przyszła od razu. Po 3 tygodniach Harry
i Jess zakochali się w sobie na zabój. To była prawdziwa miłość. Harry nie
patrzył na jej wygląd, to nie miało dla niego żadnego znaczenia, liczyły się
tylko jego uczucia, które były silniejsze od wszystkiego innego. Po 6
miesiącach Harry i Jess zostali małżeństwem, a ich film to był HIT dostał 20
statuetek a Jess stała się światową gwiazdą. Harry był z niej taki dumny i z
wzajemnością, Jess wreszcie odnalazła miłość życia. Miała razem z Harry’m
dwójkę dzieci córeczkę – 5 letnią Dracy i chłopczyka- Micheal’a. Byli tak
szczęśliwi. Ale w jedej chwili wszystko się skończyło… Pewnego dnia kiedy Jess odbierała nagrodę, na
gali, na której była wraz z mężem i dziećmi. Kiedy wychodziła z budynku otoczonym
paparazzi ktoś zrobił zamach na nią i na jej rodzinę, strzelono do jej
córeczki, która w drodze do szpitala umarła. A jej małego synka porwano i
zażądano 40 milionów dolarów okupu albo zginie. Wtedy ich życie to było gorsze
od koszmaru, piekło które grzeje tysiącem słońc… Jessica zachrowała, a jej
synek był niewiadomo gdzie… Wtedy Harry postanowił, że odzyska swojego synka
choćby miał zginąć i zabije tego kto zabił jego córeczkę! Z biurem CSI
zaplanował okup, którym był on sam. W mroczną noc kiedy Jessica leżała w
szpitalu, Harry podjął decyzje, że zginie ale uczci śmierć swojej córeczki i
odzyska synka. Była ciemna i głucha noc Harry skontaktował się z porywaczami i
pojechał (oczywiście ze wspraciem ) w miejsce wskazane, przez mężczyznę w
słuchawce. To było Las Vegas. Kiedy Harry zbliżał się do opuszczonej fabryki
ozdób choinkowych, swoim samochodem zauważył, ze za nim ktoś jedzie a przecież
posiłki miały nadajnik i szli piechotą. Zatrzymał się samochód za nim też,
wyszedł z auta i zauważył jak jego żona wychodzi z samochodu. To była Jessica.
-skarbie co
ty tu robisz?!
-Jeśli mamy
zginąć to razem!
Wtedy Harry
wziął swoją żonę do samochodu dojechali na miejsce tam zaczęła się wojna!
Posiłki
zaczęły strzelać do porywaczy to była rzeźnia! Wtedy wszystko się skończyło.
Ale gdzie ich synek?! Był szef całej szajki, trzymając na rękach dziecko
strzelił do Jessici, ale Harry był szybszy zasłonił ją swoim ciałem a od tyłu z
zaskoczenia porywacza złapała policja. Jess odzyskała synka, ale jej
najukochańszy poświęcił życie dla niej i uratował ją. Lata minęły Jess już
nigdy nie była z nikim. Cały czas kochała tego gościa co tak nie lubiła.
Przychodziła na jego grób przez 80 lat wraz ze swoim synem. Syn Harry’ego
wyrósł na porządnego mężczyznę i dla niego i dla Jess, oraz wszystkich jego
fanów był wzorem do naśladowania i bohaterem. „Harry zawsze naszym bohaterem” – taki właśnie
napis widniał na tatuażu Micheal’a na
jego piersi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz